Witam, dzisiaj porozmawiamy nieco, o relacjach. Zastanówcie się, czy jesteście typem samotnika, czy lubicie mieć stale z kimś kontakt. Wielu pomyśli – praca, jako kierowca wymusza samodzielne działanie i godziny sam na sam w kabinie. Kontakt ogranicza się do dostawców, magazynierów, odbiorców. Jednak nie zawsze tak musi być, co myślicie o podwójnej obsadzie? Temat ciężki, ma swoich zwolenników i przeciwników, ale część kierowców decyduje się właśnie na takie rozwiązanie.

Trochę przybliżę kwestię podwójnej obsady. Z technicznego punktu widzenia wygląda to tak:  Doba kierowców przy podwójnej obsadzie wynosi 30 h. Brzmi dziwnie, ale jak już wspominałam rytm życia zawodowego kierowcy nieco różni się od 24 godzinnej  doby przeciętnego Kowalskiego. W tych 30 godzinach, przerwa zajmuje 9 godzin. Jeżeli kierowcy chcą jechać bez innych przerw, muszą zmieniać się co 4 godziny 30 minut. W czasie 9 godzinnej przerwy na obu kartach, w obu slotach widnieje pauza. Kierowcy rozpoczynają pracę razem, albo drugi kierowca dosiada się w ciągu godziny od wyjazdu.

Z technicznego punktu widzenia, myślę że wszystko jasne, ale jakie plusy i minusy ma jazda w podwójnej?

SZYBCIEJ, ŁATWIEJ…

Zacznę od plusów – na samym początku powiem tak, jazda w parze nie jest dla każdego i są osoby, które w plusach będą widzieć same minusy. Jednak spróbujcie spojrzeć na to neutralnym okiem! Niewątpliwie jazda w takim systemie sprawdza się na dłuższych trasach, gdzie można zyskać dodatkowe kilometry – zasięg jest niezaprzeczalnie większy, a co za tym idzie kierowca jest krócej w trasie. Oszczędzamy również czas w momencie załadunku i rozładunku – więcej rąk do pracy przynosi wymierne korzyści. Pozytywnym aspektem będzie również kontakt z drugim kierowcą. Jeżeli Wasz kompan nie jest uciążliwy i macie wspólne tematy, to jazda płynie jeszcze szybciej. Dobry zmiennik to podstawa, bardzo często są to dobrzy znajomi, albo małżeństwa. Podwójna obsada jest też często wybierana wtedy, gdy trzeba wyszkolić młodego kierowcę. Wtedy w trucku jeden jest nauczycielem, a drugi uczniem.

 

DWÓCH W KABINIE TO ZA DUŻO

W wielu wypowiedziach znajdziemy opinie, że podwójna obsada to same minusy. Myślę, że wielu kierowców to jednak samotne wilki, które w ciężarówce czują się jak w domu (który nie jest za wielki) i lubią być tam samemu. Każdy ma swoje przyzwyczajenia, których nie musi tolerować druga osoba, a w takich sytuacjach nietrudno o konflikty. Krążą opinie, że praca w podwójnej jest bardzo męcząca, gdyż w czasie, gdy jeden kierowca jedzie, drugi nie zasypia tylko siedzi obok, co jak wiadomo wszystkim kierowcą, jest męczące. Trasa trwa krócej, ale finansowo też jest słabiej – na logikę opłacić trzeba dwie osoby, a nie jedną. Coś za coś.

Myślę, że podstawą w podwójnej obsadzie jest dobór zmiennika. Osoby, które są raczej samotnikami, niech  nie pakują się w taki układ, bo wcześniejszy powrót do domu nie wynagrodzi, uciążliwej jazdy. Jednak, jeżeli jesteście osobą towarzyską i macie osobę, z którą jesteście gotowi podjąć to wyzwanie, to warto spróbować. Jest to nowe, ciekawe doświadczenie, które może Was wiele nauczyć. Pamiętajcie, że każdy będzie znosił taką jazdę inaczej i nikt nie zrozumie jak to jest w podwójnej, jeżeli nie odczuje tego na własnej skórze.

Jakie macie podejście do podwójnej? Jeździliście, jeździcie, a może bylibyście w stanie podjąć takie wyzwanie?

Siedziba

Mrozowa 20a, Kraków

Numer kontaktowy

+48 785-330-122

Adres e-mail

biuro@redhorizon.info

Facebook

Polub nas!